Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Sompolno - kradli transformatory, wpadli w ręce policjantów

Data publikacji 23.05.2016

Dwóch mieszkańców powiatu kaliskiego zostało zatrzymanych w ubiegłą środę na gorącym uczynku kradzieży transformatorów separacyjnych. Proceder trwał od 10 miesięcy, a straty wyceniono na ponad 100 tysięcy złotych.

logo_kmpDwóch mieszkańców powiatu kaliskiego zostało zatrzymanych w ubiegłą środę na gorącym uczynku kradzieży transformatorów separacyjnych. Proceder trwał od 10 miesięcy, a straty wyceniono na ponad 100 tysięcy złotych.

W środę 18 maja dyżurny ruchu kolejowego kopalni powiadomił o nieuprawnionym dostępie do skrzynki z transformatorami przy torach w gminie Sompolno. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci z tamtejszego komisariatu. W pobliżu zwałowiska pracownicy ochrony kopalni zatrzymali podejrzaną mazdę. Dwaj podróżujący nią mężczyźni trafili do policyjnego aresztu.

Okazało się, że są to dwaj bracia w wieku 25 i 28 lat. Jeden z nich mieszka nadal w powiecie kaliskim, z którego obaj pochodzą, natomiast drugi na Śląsku. Ich łupem padały transformatory separacyjne służące do podgrzewania zwrotnic kolejowych. Transformatory albo sprzedawali na złomie – z jednego uzyskiwali kilka kilogramów miedzi – albo też starszy z mężczyzn robił z nich spawarki. Można też było od nich kupić sam transformator za 100 zł.

Mężczyźni działali na terenie całego powiatu konińskiego, a nawet poza jego granicami, a cała sprawa jest jeszcze rozwojowa. Takich złodziejskich „wycieczek” odbyli 12 w ciągu dziesięciu ostatnich miesięcy. Ukradli w sumie 132 transformatory, które wycenione zostały na 107 tysięcy złotych.

Na pytanie skąd pomysł na takie kradzieże, starszy z braci powiedział, że kiedyś przez przypadek zainteresowała go podoba skrzynka w okolicach Kalisza. Kiedy ją otworzył i zobaczył zawartość, natychmiast ukradł transformator. Stwierdził, że to jest bardzo łatwy łup i postanowił wespół z bratem zrobić z tego niemal źródło stałego dochodu. Rozłożyli mapę sieci kolejowej i stwierdzili, że najwięcej przecinających się szlaków kolejowych jest właśnie w okolicach Konina. W ten sposób trafili na tory należące do kopalni i zaczęli kraść transformatory.

Starszy z mężczyzn miał już wcześniej konflikty z prawem. Wielokrotnie kierował samochodem w stanie nietrzeźwości i to pomimo braku uprawnień. Był też ścigany za bójki, pobicia i posiadanie narkotyków. Dla młodszego z braci był to pierwszy występek. W piątek 20 maja usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, do których się przyznali. Grozi im do 10 lat więzienia.

Powrót na górę strony